Moda a nasze wybory - motywy zwierzęce 0
Moda a nasze wybory - motywy zwierzęce

Dzisiaj bardzo miły temat - motywy zwierzęce!

Myślę, że każdy kto kocha świat i przyrodę, kocha również zwierzęta. Każdemu jednak do gustu przypadają jedne bardziej drugie mniej. Dlaczego? Pewnie dlatego, że są przedstawicielami różnych cech charakteru.

Moje ulubione zwierzaki, to koty i konie. Oczywiście jest jeszcze wiele innych zwierząt, które budzą mój podziw i poruszają serce. Choćby i psy, których posiadam dwie sztuki. Jednak zawsze na pierwszym miejscu będą właśnie koty i konie. Koty posiadam także w tej samej ilości. Na posiadanie koni niestety nie mogę sobie pozwolić. Mogę tylko sobie pojeździć raz na jakiś czas. Staram się, żeby to był choć jeden raz w tygodniu.

Obcowanie ze zwierzętami daje tyle radości. I to takiej pierwotnej, która wychodzi z naszego środka. Czy zauważyliście, że będąc w ich towarzystwie mimowolnie się uśmiechamy? Ja zauważyłam, że nawet patrząc na mój inwentarz, który np. słodko śpi i jest zrelaksowany, podciągam kąciki ust do góry. To jest takie doświadczanie czystego poczucia szczęścia. Ono po prostu na nas spływa bez zbędnych zabiegów. To jest chyba takie samo odczucie jak się patrzy na ukochaną osobę, że jest przy nas i jest szczęśliwa.

Niektórzy mówią, że posiadanie zwierząt, to obowiązek i pewnego rodzaju zniewolenie. Może i tak, ale ileż tego obowiązku jest? Nakarmić, sprzątnąć kuwetę, wyprowadzić na spacer? Czy to aż takie ciężkie? Dla mnie nie. To sama przyjemność roztoczyć opiekę nad ukochanym stworzakiem. Dokładnie tak jak nad ukochaną osobą. A odnośnie zniewolenia, to też nie do końca jest to prawda. Bo to nie problem wyjechać i załatwić niezbędną opiekę na ten czas. Problem znowu jest w psychice, że ciężko jest zostawić te kochane istoty same z obcą osobą, która tylko przyjdzie i zapewni im jedzenie i toaletę. Ja wiem, że one też tęsknią i pewnie żyją wtedy w stresie czy Ci ukochani domownicy wrócą. Owszem fajnie jest na wyjeździe, ale dzięki moim zwierzętom, również cieszę się jak wracam do domu z wyjazdu. Bo stęskniona znowu zobaczę moje kochane futrzaki i się upewnię, że są w dobrym stanie.

Jeśli chcemy być zupełnie wolni, to nie powinniśmy się wiązać, zakładać rodzin i pozbyć się uczucia miłości. Bo to chyba właśnie miłość najbardziej zniewala. No ale czy tak by się dało żyć? Bez miłości?

Pewnie się da, ale ja nie nazwałabym tego życiem, tylko wegetacją. Bo przecież to co tworzy nasze życie przyjemnym i kolorowym, to nie rzeczy czy miejsca a emocje i uczucia.

I jeszcze jedno przemyślenie na koniec: jak wiele dostajemy od naszych zwierzaków miłości i radości w zamian za tę opiekę i miłość do nich. Pewnie kiedyś przyjdzie nam za to zapłacić wielkim smutkiem kiedy odejdą. Ale czy to znaczy, że nie warto było przeżyć tylu pięknych lat z nimi? Dla mnie warto i cieszę się, że moje zwierzaki są ze mną i mam nadzieję jeszcze będziemy się sobą cieszyć przez ładnych parę lat. :)

Życzę Wam zatem wiele miłości i radości przeżywanej wspólnie ze swoim 'inwentarzem'! :*

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl